Po przerwie spowodowanej długim weekendem i innymi zdarzeniami, spotkaliśmy się w zasadniczym czteroosobowym składzie (Adam, Wiktor, Piotr i Kamil – ja). Na chwilę też zajrzał p. Krzysztof, sprawdzając, czy nadal się spotykamy w piątki o 18-stej w Usłudze.
Zagraliśmy na dwóch deskach, ja z Adamem na 5 handi (wygrałem, wyrównując stan na 1:1) oraz Piotr z Wiktorem na równej (Piotr czarnymi). To była bodajże ich pierwsza poważna potyczka na planszy 19×19. Piotr poprosił o grę na czas, gdyż Wiktor potrafi zatracić się w namyśle nad grą. Zagrali więc blitza 7min + 30s byo-yomi. Czarne zbudowały sobie ogromne moyo na bandzie natomiast białe grały z początku asekuracyjnie skupiając się na zabezpieczaniu swoich grup. Kiedy białe postanowiły redukować teren przeciwnika, okazało się to decyzją nieco spóźnioną i czarne utrzymały prowadzenie do końca gry. Zapisów gier niestety tym razem nie mamy.
Na koniec Wiktor uczył nas grać w grę planszową Biały Zamek. P.S. szarlotki nie było.