Zjedliśmy pyszne torcik tiramisu oraz śliwkową szarlotkę, po czym zagraliśmy. Najpierw we trzech w rengo, którego jednak nie mogliśmy dokończyć, jako że p. Wiktor musiał opuścić nasze szeregi wcześniej. Zapis niedokończonej gry poniżej:
plik: Gra 6
Następnie rozegraliśmy – p. Adam z p. Kamilem – tradycyjną siekaninę, w której to zostałem przechytrzony i pokonany. Ani przez moment nie miałem wrażenia, że zbliżam się do wyrównania gry, choć było kilka desperackich momentów, w których mogłem sobie to już wyobrażać. P. Kamil grał jednak wytrwale i umiejętnie zarówno się broniąc, jak również kontratakując wymuszonymi zmianami kierunku gry tak, bym, jako biały, musiał cały czas na nowo odnajdywać się w sytuacji. Okazało się, że nie byłem w stanie tego zrobić. Oto zapis głównej części gry:
plik: Gra 7
Potem pograliśmy jeszcze z p. Michałem w sabotażystę. 🙂
Dodaj komentarz